| |
| (08-07-2010) Jaćwingowie... Znani...? |
Kolejny Festyn Archeologiczny w Szwajcarii koło Suwałk. Kolejne dwa ciekawe dni w cieniu Jaćwingów. No właśnie - co o nich wiemy, kim byli, jak żyli, jak umierali? Warto sprawdzić przed Festynem... |
Jaćwingowie to lud zachodniobałtyjski, który we wczesnym średniowieczu, czyli między VII a XII wiekiem zamieszkiwał tereny dzisiejszej Suwalszczyzny, wschodniej części Mazur i dużą część Litwy.
Zanim zajmiemy się wczesnośredniowiecznymi Jaćwingami, prześledźmy, w jaki sposób plemiona bałtyjskie zasiedliły tę część Europy.
Przybyły one na ziemie północno-wschodniej Polski w połowie pierwszego tysiąclecia przed naszą erą. Prawdopodobnie nastąpiło to około 550 roku p.n.e., a okres zapoczątkowany tą datą i trwający mniej więcej do przełomu er nazywamy wczesną epoką żelaza. Pierwsi Bałtowie przybyli z górnego dorzecza Dniepru i osiedlili się na Mazurach, w rejonie Wielkich Jezior Mazurskich i na Pojezierzu Ełckim. Kulturę archeologiczną tego okresu, której ludność zamieszkiwała Mazury w ostatnich wiekach przed naszą erą, nazwano kulturą kurhanów zachodniobałtyjskich. W jej nazwie zawarta jest zarówno próba interpretacji etnicznej mieszkańców tych ziem (zachodni odłam Bałtów), jak też wskazanie na jedną z najważniejszych cech kulturowych, to jest dominującą formę obrządku pogrzebowego, którą były cmentarzyska kurhanowe. Nasypy kurhanów zawierały wewnątrz różnorodne obudowy i konstrukcje kamienne, kryjące w sobie szczątki zmarłych uprzednio spalonych na stosie. Innymi zjawiskami charakterystycznymi dla tego okresu były: wznoszenie osiedli nawodnych, budowa umocnionych osiedli mieszkalnych na wzgórzach oraz powstawanie małych, często jednodworczych osad otwartych.
W pierwszej połowie I wieku naszej ery rozpoczął się w dziejach plemion bałtyjskich zamieszkujących ziemie Suwalszczyzny i Mazur okres największego rozkwitu, a jego punkt kulminacyjny przypadający na III wiek n. e. nie bez racji jest często określany „złotym wiekiem kultury Bałtów”. Dynamicznie rozwijające się Imperium Rzymskie zaczęło wówczas oddziaływać pod względem politycznym, a przede wszystkim ekonomicznym, nawet na tak odległe od jego granic tereny Barbaricum. Z tego powodu okres od I do V wieku naszej ery nazywamy okresem rzymskim.
Szeroko zakrojona i sprawnie funkcjonująca wymiana handlowa sprawiła, że w zamian za wysyłany do imperium i jego prowincji bursztyn na ziemie bałtyjskie zaczęły napływać monety, luksusowe ozdoby, a nawet broń. Na cmentarzysku w Szwajcarii koło Suwałk znaleziono pochodzące z Nadrenii: guz brązowy z tarczką bogato zdobiony emalią, zapinkę do szat i dziwerowany miecz rzymski typu spaha. Oprócz bursztynu przedmiotem eksportu mieszkańców Suwalszczyzny i Mazur były nietrudne do pozyskania dary natury: miód i wosk, futra i skóry. Handlowano także niewolnikami.
Zapoczątkowany pod koniec II wieku n. e. szybki rozwój i widoczne, szczególnie w wyposażaniu grobów, bogactwo grupy plemiennej zamieszkującej dorzecze Czarnej Hańczy tłumaczą niektórzy badacze okolicznością, że prowadzone przez Rzym w latach 167-180 nad środkowym Dunajem wojny z Markomanami i Kwadami spowodowały konieczność zmiany przebiegającego tamtędy szlaku bursztynowego. Wszystko wskazuje na to, że przez pewien czas karawany kupieckie, ciągnące z Sambii z bursztynem i innymi towarami, przejeżdżały w pobliżu dzisiejszych Suwałk.
Grodzisko jaćwieskie w Jeglińcu. (Fot. J. Brzozowski)
W pierwszych dwóch wiekach naszej ery trafili Bałtowie do źródeł pisanych. Na początku drugiej połowy I wieku Pliniusz Starszy opisał w „Historii naturalnej” wyprawę ekwity rzymskiego za czasów Nerona po bursztyn sambijski. Wkrótce potem Tacyt w „Germanii” zamieścił opis kraju Estiów (gocka i bizantyjska nazwa Bałtów) zamieszkujących południowo-wschodnie wybrzeża Bałtyku, którzy: „czczą (...) matkę bogów, jako symbol swej wiary noszą wizerunek dzików, rzadko posługują się żelazem, często pałkami”, „z uprawą zboża i innych produktów ziemnych cierpliwie się biedzą”, a także „zbierają po mieliznach i na samym wybrzeżu bursztyn, który oni sami nazywają glaesum”. Największą jednak wartość mają informacje zawarte w „Geografii”, dziele aleksandryjskiego geografa, Klaudiusza Ptolemeusza, który w niecałe sto lat później umieścił na obszarze Mazur i Suwalszczyzny plemiona Galindai i Sudinoi. Pruskie plemię Galindów zamieszkiwało we wczesnym średniowieczu (blisko tysiąc lat później) tereny nad Wielkimi Jeziorami Mazurskimi, a jedno z plemion jaćwieskich, znane pod niemiecką nazwą Sudauen - Sudowów, tereny Suwalszczyzny.
Teraz powróćmy do Jaćwingów. Dzięki stosunkowo licznym źródłom pisanym, pocho- dzącym z czasów od X wieku, wiemy, jakie plemiona bałtyjskie zasiedlały interesujące nas tereny. Obszar Suwalszczyzny i wschodniej części Mazur zamieszkiwał lud Jaćwingów (Jaćwięgów), którego terytorium plemienne rozciągało się od dorzecza górnej Szeszupy na północy, po bagna nadbiebrzańskie na południu i od środkowego biegu Niemna na wschodzie, po prawdopodobnie linię Wielkich Jezior Mazurskich na zachodzie. Od zachodu graniczyli oni ze swymi pobratymcami Prusami. Krainę Wielkich Jezior Mazurskich i tereny na zachód od niej zamieszkiwali Galindowie, a na północ od jeziora Mamry i rzeki Gołdapy, obejmując swoim zasięgiem górne i środkowe dorzecze Pregoły, rozciągało się terytorium plemienne Nadrowii.
Na początku wczesnego średniowiecza z jaćwieskiego terytorium plemiennego wyodrębniła się jego część południowa z centrum osadniczym w dorzeczu Czarnej Hańczy, a najbliżsi sąsiedzi, Słowianie wschodni, nadali jej miano Jaćwieży (Jaćwież właściwa). Inny zespół plemion uformował się w dorzeczu Ełku, granicząc z jednej strony z galindzkim terytorium plemiennym, z drugiej strony ze słowiańskim Mazowszem. Mazowszanie nazywali ich Pollexiani (Połekszanie). Wreszcie na lewym brzegu środkowego Niemna ukształtował się zespół plemienny Deynove. Imię swe zawdzięczają Litwinom, choć niewykluczone, że była to także ich nazwa własna.
Podstawę egzystencji Jaćwingów stanowiło rolnictwo oparte na uprawie zbóż i hodowli zwierząt. Ważną rolę w życiu codziennym odgrywało rzemiosło: kowalstwo, złotnictwo, wytwórczość ceramiki. Miejsce ręcznie wytwarzanych od blisko pięciu tysięcy lat garnków glinianych zajmowały powoli, począwszy od IX wieku, naczynia najpierw obtaczane, a następnie toczone na kole garncarskim przejętym od Słowian. O dobrze rozwiniętym wówczas handlu z sąsiadami świadczą liczne importy z terenów Polski, Rusi, Litwy i Łotwy.
Organizacja polityczna i społeczna plemion bałtyjskich we wczesnym średniowieczu nie odbiegała kształtem od sposobu zorganizowania innych społeczeństw tej części Europy w dobie tworzącego się feudalizmu. Rosnąca rola bogacącej się na handlu i częstych wyprawach łupieżczych arystokracji plemiennej, odcisnęła swoje piętno na systemie organizacji terytorialnej. Centrami osadnictwa stały się grody. Były one siedzibami lokalnych dostojników i ich drużyny, ośrodkami władzy administracyjnej i wojskowej oraz miejscami schronienia mieszkającej w okolicznych wioskach ludności na wypadek zagrożenia.
Grodzisko jaćwieskie w Rajgrodzie. (Fot. J. Brzozowski)
Niewiele wiemy o zwyczajach pogrzebowych, panujących na omawianym obszarze we wczesnym średniowieczu. Kilka cmentarzysk rozpoznanych w końcu XIX i na początku XX wieku w okolicach Gołdapi, Ełku i Olecka dostarczyło informacji, że Jaćwingowie grzebali swoich spalonych na stosie zmarłych w grobach jamowych lub popielnicowych. Potwierdziły to późniejsze znaleziska z Szurpił (na Górze Cmentarnej) i najnowsze badania w Burdy- niszkach nad Wigrami oraz w Szurpiłach, gdzie na mocno zniszczonych cmentarzyskach z IX-XIII wieku zaobserwowano zwyczaj rozsypywania spalonych prochów na powierzchni (tzw. cmentarzyska warstwowe). Stosowanie takich praktyk było prawdopodobnie przyczyną braku dzisiaj większej liczby znanych cmentarzysk wczesnośredniowiecznych, szczególnie na terenie Suwalszczyzny.
Stosunkowo wysoki poziom rozwoju gospodarczego nie szedł u Bałtów Zachodnich w parze z budową zrębów państwowości. W dobie, gdy ich sąsiedzi tworzyli organizacje państwowe, Jaćwingowie pozostawali nadal na etapie demokracji wojennej jako luźno skonfederowane ze sobą plemiona. Liczne wyprawy łupieżcze Bałtów na tereny Polski i Rusi oraz ekspedycje wojenne ich sąsiadów, ciągnące w kierunku przeciwnym, były częstym tematem opisów we wczesnośredniowiecznych kronikach.
Początkiem kresu niezależnej egzystencji Bałtów Zachodnich stało się sprowadzenie do Polski zakonu krzyżackiego. Z żelazną konsekwencją, przy wydatnej pomocy ościennych władców, rycerze zakonni podbijali kolejne ziemie pruskie, tłumiąc następujące po sobie powstania Prusów, docierając w końcu także do najdalej położonych terytoriów jaćwieskich. Pomimo znakomitej znajomości sztuki fortyfikacyjnej, podkreślanej nawet w zapiskach niezbyt im przychylnych kronikarzy krzyżackich, waleczności i wybitnych zdolności militarnych ostatniego przywódcy plemiennego Skomanda, w 1283 roku opór Jaćwieży został złamany. Ocalałe z pożogi wojennej niedobitki przesiedlono w głąb terenów pruskich. Części z nich udało się uciec na pograniczne obszary Mazowsza, Rusi i Litwy a pozostali schronili się w bezkresnych lasach Suwalszczyzny.
Ślady dawnych mieszkańców Suwalszczyzny, Jaćwingów, przetrwały przez wieki do naszych czasów w nazwach rzek, jezior, miejscowości, w legendach i podaniach ludowych. Miejsca, gdzie żyli, ich warownie i wsie, na kilka wieków porosła puszcza.
Jerzy Brzozowski
Artykuł pochodzi z Kwartalnika "Wigry Nr 3/2009"
Zobacz również Knut Olof Falk i Ekspedycja Jaćwieska.
Foto: Dawna Suwalszczyzna - Festyn Archeologiczny Szwajcaria 2006
|
|
|
|
 |
Zbiór informacji i tekstów przydatnych każdemu wielbicielowi Suwalszczyzny. Tematyka – historyczne zagadnienia regionu. Znajdziesz tu również aktualności związane z imprezami historycznymi i folklorystycznymi regionu. Napisz swój pierwszy artykuł – może zechcesz opowiedzieć nam o Twoim związku z Suwalszczyzną? Może opiszesz ciekawy szlak po Suwalszczyźnie? Zachęcam do współtworzenia działu.
PRASA O NAS
POCZTA POLSKA nr 14/2010 28/29

Witryna zoptymalizowana do
FIREFOX 3.5 |
|
|
|